Plany, plany, plany…

Cześć misiaki!

Dzisiaj trochę o wszystkim i o niczym. Pogoda mnie wkurza (Thorze, czym ci zawiniłam?), komputer mi się zepsuł, do początku roku akademickiego jeszcze miesiąc, więc co tu innego robić, jak snuć wielkie marzenia o wielkich cosplayach, które prawdopodobnie zrujnują mój portfel, przyprawią rodzicielkę o ból głowy i napełnią mój dom niekoniecznie odświeżającym zapachem przypalanej worbli? No właśnie! Całe wakacje poddawałam się słodkiemu nicnierobieniu, a gdy zbliża się sromotny koniec laby, a przybliża perspektywa konieczności wysiedzenia Zeus wie ilu godzin na zajęciach z PNJA, głowa aż huczy od pomysłów i planów…

Przejdźmy do rzeczy. Planuję (już od chyba roku) wziąć udział w eliminacjach do ECG. Jak na perfekcjonistkę przystało, wybrałam sobie strój, którego dosłownie nikt jeszcze nie robił, a zawiera pokaz umiejętności we wszystkich możliwych dziedzinach. Plan opracowany, pomysł na prezentację jest (całkiem niezły, nie bądźmy skromni), pierwsze szkice detali rozrysowane, cennik kosztów zrobiony (i sięgający coraz wyższych kwot…no, ale to ECG, raz się żyje, nie?). Brakuje tylko tzw. skilla. Niby coś tam się już w życiu udziubało, ale czy wystarczy? Niee… lepiej zrobić strój próbny… ale jak już wybieram, to trzeba, żeby były podobne materiały… kostium z filmu, to peruka lepszej jakości… a, i buty trzeba kupić takie na wysokich platformach… i… o, znowu kosztorys wzrósł o 200%. Oj, trzeba będzie zacząć udzielać korepetycji, żeby na to wszystko zarobić. Szkoda, że nie płacą za fangirlowanie.

Albo za głaskanie kotów. To by było niezłe.

Proszę o fanfary… za cosplay próbny posłuży mi strój bitewny Lady Sif z ,,Thora: Mroczny świat”! No wiecie, czerwona skórzana kiecka, dużo metalu, roztrzepane włosy wołające ‚jestem w środku bitwy, ale i tak wyglądam, jakbym właśnie spędziła godzinę w łazience”.

Ta pani, o.

so badass.

Zacznę od upolowania odpowiedniej peruki i wydziergania kolczugi. 9 sezonów Supernatural do nadgonienia… Sam i Dean, strzeżcie się.

Wystawię tą panią zapewne na jakimś konkursie, może Polcon, może Pyrkon albo Magnificon. Jak będzie dobra, to nawet ma szansę zawitać na Cosplay World Masters! Ah, świat jest pełen możliwości.

Wybrałam Sif również ze względu na włosy – peruczka na nią zgra mi się ze strojem Cecily Herondale, który będę robić docelowo na przyszłoroczny Zlot Nocnych Łowców (efekty z pracy nad suknią z 1870 pojawią się na moim drugim blogu).

Poza tym, kiedy oglądałam dziś po raz setny Frozen, zamarzył mi się cosplay Anny w sukni z koronacji… oraz słynna kiecka Elsy…ah, to będą piękne czasy, kiedy zrealizuję te wszystkie nerdowe marzenia xD

Co jeszcze? Aktualnie przesypiam radośnie dnie, by noce spędzać na oglądaniu the Flash (moja wielka miłość z dzieciństwa ożyła, i to w postaci Sebastiana z Glee!). Miałam go oglądać równo z premierą w zeszłym roku, ale jakoś tak wyszło, że zabrałam się dopiero niedawno i oczywiście wessało mnie na maksa. Teraz mam ochotę napisać fanfic, a powinnam się skupić na mojej książce, bo inaczej będzie wyglądać, jakby powstała w natchnieniu przez taki poradnik.

W każdym razie życzcie mi szczęścia i termoodpornych palców przy cosplayach. Idę sprawdzić, czy ktoś jednak nie chciałby mi dać pożyczki za głaskanie kotów.

Grace Times

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s