Kalendarz książkoholika

Zostałam nominowana przez Embers z Next Chapter, żeby zrobić listę najlepszych książek roku 2016. I tak miałam coś podobnego w planach, więc z przyjemnością taką listę stworzyłam 🙂

Oto moje podsumowanie roku 2016 w książkach:

1. Pięknisia

Szklany miecz. Uwielbiam takie minimalistyczne, symboliczne okładki. Ta jest wspaniała i tak idealnie koresponduje z akcją książki!

szklanymiecz

2. Niebiańskie wnętrze

A nagroda za najlepszego przystojniaka roku 2016 idzie do… Cassandry Clare za Marka Blackthorna z Pani Noc! Cassie jest znana z tworzenia fantastycznych ciasteczek, ale to szczególne jest zdecydowanie dobrze wypieczone. 😉

paninoc

3. Magnez poezji

Najpiękniejszy tytuł? Prawdodziejka to bardzo ładny neologizm. Tłumaczenie jest nawet lesze, niż ten tytuł w oryginale. 😀 Rzeczywiście poezja.

prawdodziejka

4. Cios z zaskoku

Biała róża kompletnie mnie zaskoczyła. Po mocno niedopracowanym Klejnocie zupełnie nie spodziewałam się tak rewelacyjnej kontynuacji. Właśnie skończyłam czytać Czarny Klucz, ostatni tom serii i mogę powiedzieć, że na szczęście trzyma poziom 🙂

bialaroza-front_cmyk300-400x600

5. Porażka

Harry Potter i Przeklęte Dziecko. Zdecydowanie porażka roku, szczególnie przy całym tym szumie i rozgłosie, które narobiły mi nadziei na coś niezwykłego.

przekletedziecko

6. To kiedy film?

Wiele tegorocznych książek chętnie zobaczyłabym na dużym ekranie: Czarny Klucz, Młot Thora, Szklany miecz… Ponieważ jednak są to kontynuacje, w tej kategorii uhonoruję inną powieść. Fobos ma potencjał na absolutny hit!

fobos

7. Ha!

Jeśli chodzi o zabawne książki, te autorstwa Ricka Riordana nie mają sobie równych niezależnie od roku wydania. Tym razem jest to Młot Thora. To nie jedno „ha!”, ale wręcz całe „hahahaha!” 😉

Młotthora.jpg

8. Morze łez

Zanim się pojawiłeś. Najsmutniejsza historia od czasu Gwiazd naszych winy.

zanimsiepojawiles.jpg

9. Pierwsza zieleń

Wiosna to czas, kiedy wszyscy mają już dość roku szkolnego/akademickiego i marzą tylko o wakacjach. W takim razie może coś buntowniczego? Skaza będzie w sam raz!

skaza.jpg

10. Promyk słońca

Syrena to książka idealna na lato. Najlepiej czytać ją na plaży, kiedy wylegujemy się na słońcu, a fale delikatnie obmywają nam stopy. Lato to najlepsza pora roku, aby dać się porwać niezwykłej atmosferze Syreny.

syrena.jpg

11. Złotawy liść

Coś na jesienną chandrę? Może W ramionach gwiazd – książka, która zabierze was daleko od przyziemnej pracy… prosto w kosmiczne przestworza 😉

w ramionach gwiazd.jpg

12. Śnieżynka

Szarobury zimowy nastrój umili nam Korona, zwieńczenie serii Rywalki. Jest słodko, jest różowo, jest nostalgicznie.

korona.jpg

13. Książka roku

Nagroda dla najlepszej książki roku wędruje do…

*fanfary*

NERVE!

nerve

Po mojej recenzji można się było tego spodziewać 😉 Uwielbiam Nerve. Ta książka rządzi rokiem 2016!

A jak wyglądają wasze książkowe kalendarze? Dajcie znać na stronie wydarzenia!

Grace Times

 

Wolno, wolno, szybko.

Hej misiaki! Miałam długi zastój w pisaniu i teraz wcale nie będzie lepiej, ostatecznie potwór zwany sesją przybywa! A jeszcze wcześniej lecę do Granady z Erasmusa (jako tłumacz). Trochę smutam, że nie Sewilla, bo tam kręcili Dorne w GOT, ale doceniam magię Alhambry. No i co lepszego można robić przed sesją, niż zażywać zasłużonego odpoczynku? 😉 Za to po stoczonej walce z sesyjnym monstrum wrócę z masą notek, część już jest gotowa 🙂

Przez ostatnie kilka miesięcy Internet aż wrzał od fanowskich teorii na temat losu Jona Snowa w Grze o tron. Teraz w końcu mogliśmy się przekonać, co się naprawdę stało. No i jak, hodorki? Wasze teorie się potwierdziły? Musze przyznać, że moja tak! Przy całym tym zamieszaniu i tajemnicy, jaką z Jona robiono, niemal się spodziewałam, że nie mam racji i serial znów nas zaskoczy. Tym razem jednak wszystko potoczyło się dość przewidywalnie i całe szczęście, bo inaczej fani rozerwaliby producentów na strzępy!

Już za 2 dni premiera Kapitana Ameryki: wojny bohaterów (swoją drogą kretyńskie tłumaczenie, nie uważacie?). Podekscytowani? Ja bardzo! Co prawda serce mi się kraje na myśl, że moje dwie ulubione postacie z uniwersum Marvela stoją po przeciwnych stronach barykady, i naprawdę na tej podstawie nie mogłabym się zdecydować, czy spamować po portalach społecznościowych hashtagami z #teamcap czy #teamironman. Mam jednak przeczucie, ze ten drugi tym razem ma trochę więcej racji… Czy na pewno? Przekonamy się już niebawem! Mam wrażenie, że to będzie zupełnie inna historia od tej przedstawionej w komiksach. Jak potoczy się ta historia? Która drużyna wygra i którzy fani będą mieli prawo zalać Internet swoimi hashtagami? A może Thor zbojkotuje wyświetlanie filmu z żalu, że nie został zaproszony do żadnej z drużyn (i tym samym musi się zadowolić hashtagami #teamhuntsman)? Przekonamy się już niebawem.

Również za kilka dni w moje łapki będzie mogła trafić Korona, podsumowanie historii Rywalek. Następczyni wypadła w moich oczach bardzo słabo, więc liczę, że Korona utrzyma poziom oryginalnej trylogii i tym razem się nie zawiodę. Jak myślicie, kogo wybierze Eadlyn? Osobiście stawiam na Kile’a, chociaż Henri też byłby ciekawą opcją.

Ostatnio wróciłam do czytania mang. Zabrałam się za Kaichou wa maid-sama i kończę Nisekoi. Ah, przypomina mi się stary dobry Ouran High School Host Club… jednak nadal nie znalazłam ‘szkolnej’ mangi, która by mu dorównała! Może mi coś polecicie?

Tyle na dziś. Lecę dalej udawać, że się uczę. Buziaki, Grace :*